Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierwsza pomoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierwsza pomoc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 lipca 2013

Pierwsza pomoc dla małego dziecka, cz. 3

Relacja z warsztatów pierwszej pomocy dla małego dziecka

Wezwanie karetki pogotowia ratunkowego

Aby wezwać pomoc wykręcamy numer 999 lub 112. Ratowniczka prowadząca szkolenie zalecała użycie tego pierwszego, ponieważ system oparty o numer 112 nie jest jeszcze dość dobrze rozwinięty i przy wezwaniach pomocy dochodzi do opóźnień i nieporozumień.

Wykręciliśmy już numer ratunkowy, łączymy się z operatorem i co dalej?
  1. Informujemy gdzie doszło do wypadku. Jest to informacja priorytetowa. Jeżeli po podaniu jej z jakiś powodów dojdzie do przerwania połączenia, to ekipa ratunkowa, przynajmniej wie, gdzie jechać.
  2. Informujemy co się stało. Opisujemy rodzaj zdarzenia, ilość poszkodowanych, rodzaj obrażeń, oraz czy ranni to dorośli czy dzieci.
  3. Informujemy kto zgłasza, żeby uwiarygodnić wezwanie pomocy. 
Ważne! Nigdy nie rozłączamy się jako pierwsi! Dyspozytor może potrzebować więcej informacji lub chcieć poinstruować nas, co dalej robić.



środa, 10 lipca 2013

Pierwsza pomoc dla małego dziecka, cz. 2

Relacja z warsztatów pierwszej pomocy dla małego dziecka 

Resuscytacja 

Na pewno niejednokrotnie spotkaliście się z instrukcją resuscytacji dorosłego w czasie szkoleń BHP czy na szkolnych zajęciach PO. Jednak dziecko to nie miniatura dorosłego i co za tym idzie, sztuczne oddychanie i masaż serca nieco się różnią od tego, który zastosowalibyśmy w przypadku osoby dorosłej. Małe dziecko oddycha szybko, około 30 - 40 oddechów na minutę. Puls również jest szybszy, około 100 uderzeń na minutę. Maluch ma krótką szyję i wysuniętą potylicę, przez co trochę inaczej trzeba mu udrażniać drogi oddechowe. Jaka jest, więc procedura resuscytacji:
  1. Jeżeli byliśmy świadkami wypadku, zanim przystąpimy do udzielania pierwszej pomocy, sprawdzamy czy miejsce, w którym będziemy jej udzielać, jest bezpieczne. Nie narażajmy własnego życia, bo sami możemy stać się ofiarą wypadku i wtedy pogotowie będzie miało dwie, a nie jedną osobę do ratowania!
  2. Próbujemy nawiązać kontakt z dzieckiem (delikatnie potrząsamy, wołamy po imieniu, klaszczemy, itp.) Jeżeli dziecko nie reaguje sprawdzamy czy oddycha. Jeżeli są z nami inne osoby, dobrze jest już teraz wyznaczyć kogoś, kto nam pomoże (zadzwoni po pogotowie, zapewni bezpieczeństwo nam i dziecku, zmieni nas). 
  3. Przenosimy dziecko na twarde podłoże i udrażniamy drogi oddechowe poprzez lekkie odchylenie głowy dziecka do tyłu, tak żeby usta skierowane były w stronę sufitu, a nosek lekko zadarty (jakby dziecko wąchało). Podkładamy coś pod górny odcinek pleców, aby utrzymać tę pozycję.
  4. Przykładamy ucho do noska dziecka i obserwując ruchy klatki piersiowej, nasłuchujemy czy dziecko oddycha przez 10 sekund.
  5. Jeżeli nie słychać oddechów wykonujemy 5 wdechów. Obejmujemy ustami nosek i usta malucha, i wdmuchujemy trochę powietrza (tak żeby uniosła się klatka piersiowa). Jeżeli oddech nie wróci, prosimy, aby ktoś zadzwonił po pogotowie. Jeżeli jesteśmy sami, przystępujemy do resuscytacji przez 1 minutę, po czym chwilowo przerywamy i dzwonimy po pogotowie.
  6. Wykonujemy 30 uciśnięć klatki piersiowej. Uciskamy w połowie mostka (między sutkami) dwoma palcami na głębokość 1/3 wysokości klaki piersiowej. Następnie 2 wdechy. Czyli 30 uciśnięć na 2 wdechy. Jeżeli mamy kogoś do pomocy, wykonujemy 15 uciśnięć na 2 wdechy.
  7. Resuscytacje kontynuujemy aż dziecko odzyska oddech lub przejmie go personel medyczny, lub opadniemy z sił.
Dla zobrazowania całej procedury zamieszczam film instruktażowy:




Życzę Wam i sobie, żebyśmy nigdy nie musieli wprowadzić tej wiedzy w życie!

sobota, 6 lipca 2013

Pierwsza pomoc dla małego dziecka, cz.1

Relacje z warsztatów pierwszej pomocy dla małego dziecka

Zadławienia

My rodzice wiemy najlepiej jakie ciekawskie są maluszki. Wkładają do buzi, co tylko wpadnie im w rączki, czasem są to małe przedmioty, które mogą spowodować zadławienie. Co zrobić jeżeli do tego dojdzie?

Jeżeli jest to możliwe, usuńmy ciało obce ręką. Należy jednak być ostrożnym, ponieważ tchawica u małego dziecka ma kształt lejkowaty (zwęża się ku dołowi), więc małe rzeczy, które tam wpadną mogą łatwo utknąć.

Bezpieczniej jest zastosować poniższą procedurę:

  1. Niemowlę i małe, lekkie dziecko układamy na brzuchu na naszym przedramieniu. Dla bezpieczeństwa, lepiej oprzeć rękę na udzie. Dziecko powinno mieć głowę skierowaną w dół. Możemy dłonią podtrzymać główkę malucha, ustawiając ją w taki sposób, aby ciało obce wypadło nam na dłoń.
    Uderzamy 5 razy między łopatki ruchem posuwistym w stronę głowy. Jeżeli nie poskutkuje:
  2. Układamy dziecko na plecach, nadal na naszej ręce, i uciskamy 5 razy dwoma palcami przeponę popychając ją w stronę głowy.
  3. Jeżeli nie poskutkuje kontynuujemy po 5 uderzeń między łopatki i uciśnięć przepony aż do skutku.
U dziecka, które już stabilnie stoi, stosujemy procedurę jak u dorosłego.
Obejmujemy dziecko pod żebrami i uciskamy przeponę. Będziemy musieli uklęknąć lub usiąść  na podłodze za dzieckiem, tak żeby było nam wygodnie wykonać uciski przepony. Jeżeli nie skutkuje uderzamy między żebra.
A co jeżeli dziecko przestanie oddychać? Rozpoczynamy sztuczne oddychanie. Ciało obce nie zablokuje dopływu powietrza do płuc ponieważ tylko jedno oskrzele jest skierowane pionowo w dół (ono może rzeczywiście zostać zablokowane), ale drugie jest skierowane na bok, ciało obce tam nie wpadnie, dotrze tam wdychane przez nas powietrze.
O tym jak bezpiecznie wykonać sztuczne oddychanie u noworodka napiszę w następnym odcinku.