Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alergie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alergie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Jesteś tym, co jesz

Ważna informacja dla wszystkich zainteresowanych lepszym odżywianiem się:

W najbliższą środę, 29 stycznia, spotkanie z panią Bożeną Szar na temat wpływu żywienia na zdrowie i rozwój dziecka, (i rodzica:) poparte przykładami z życia prowadzącej. W czasie spotkania będzie można zakupić poradnik "Zdrowie dla twojego dziecka" według św. Hildegardy z Bingen.

Spotkanie w Zamku w Łodygowicach (sala Koła Gospodyń Wiejskich) o godzinie 16:30.

Polecam!

piątek, 22 listopada 2013

Pochwała alergii

- Wiesz, powinnaś się cieszyć, że twój syn nie może pić mleka - powiedział moja koleżanka, mama dwójki dziewczynek. Ja zgłupiałam. Z czego tu się cieszyć. Co z wapniem, zdrowymi zębami i mocnymi kośćmi? Co z hasłem: Pij mleko, będziesz wielki?

Teraz parę lat - i wiele artykułów dotyczących zdrowego odżywiania się - później, rozumiem, co miała na myśli i przyznaję jej rację. Okazuje się, że to wychwalane krowie mleko jest super napojem, ale dla cielaków, a niekoniecznie dla ludzi i spożywanie go w dużych ilościach może przynieść więcej szkody niż pożytku. Biorąc pod uwagę podejrzany skład przetworów mlecznych: jogurtów, serków-deserków, batoników (!), też lepiej nie sięgać po nie zbyt często. Zainteresowanych odsyłam do artykułu
10 powodów dlaczego nie warto pić mleka. Po przeczytaniu przyznałam rację koleżance: jak to dobrze, że moje dzieci są uczulone na białko!

Niedawno współczułam synkowi znajomej, u którego zdiagnozowano celiakię. Biedny maluch, jego jadłospis został znacznie okrojony, ale... w świetle informacji jak szkodliwa jest wszechobecna pszenica, śmiem twierdzić, że może mu to wyjść na zdrowie. Polecam artykuł Pszenna pułapka w Modzie na Zdrowie, z którego dowiedziałam się między innymi, że to zborze jest mutantem, tworem inżynierii genetycznej drugiej połowy XX w. 

Jest jeszcze wiele innych alergii uprzykrzających nam życie. Wiem, że sama wiedza o ich źródłach nie sprawi, że staną się mniej uciążliwe, ale może pomóc nam zmienić nasze myślenie o tych dolegliwościach. Czyż nie można spojrzeć na alergię, jak na mądrość Matki Natury, która chroni nasz organizm?! Myślę, że takie pozytywne nastawienie może znacząco wpłynąć na nasze podejście do problemu i co za tym idzie samopoczucie. Mnie pomogło.